Porady, portret

Sesja z modelką od A do Z

12 czerwca 2019, Author: Szymon Kasolik

Sesja z modelką w pełnym słońcu

To zdecydowanie tekst na bloga, do którego musiałem się przygotowywać najdłużej. Głównie dlatego, że nie chciałem być gołosłowny i chciałem pokazać cały proces sesji – od miejsca, do pracy z modelką i wykorzystywania światła. Do współpracy chciałem zaprosić kogoś, z kim nigdy wcześniej nie robiłem zdjęć i praktycznie nie miałem kontaktu. Padło na Polę – widzieliśmy się w życiu dwa razy. Raz czesała Panią Młodą, a raz obcinała mi włosy. Chciałem pokazać też dwie rzeczy:

1) Nie mieliśmy na sesję żadnego pomysłu i planu – zależało mi, żeby pokazać jak improwizować w terenie

Wiem, że są fotografowie, którzy nie potrafią robić sesji bez żadnego planu. Bardzo takich szanuję i w pełni to rozumiem. Wspominała o tym nawet Paulina Siwiec, gość 21. odcinka podcastu.  Ale, żeby podać opozycję: Izabela Urbaniak, to już fotograf bardzo spontaniczny i bazujący na naturalności i wykorzystaniem otoczenia. Na Izie właśnie wzorowałem tą sesję 🙂

2) Sesja z modelką w pełnym słońcu: godz. 12:00 w samo południe. Żar z nieba i rzekomo paskudne światło na zdjęcia. Czyżby? 🙂

Jeśli chcecie zobaczyć trochę wideo z tej sesji, wskoczcie na mój Instagram: na profilu jest zapisana obszerna relacja.

Zacznijmy od miejscówki – czy trzeba jechać daleko?

Sesję zrobiliśmy 10 minut od naszego miasta. Pojechaliśmy blisko mostu: tory kolejowe, trochę wody, kamieni i godzina 12:00. Czy może być piękniej? Oczywiście, że tak! Schowaliśmy się w cieniu, pod mostem, gdzie przywitały nas niecenzuralne napisy na ścianach i tutaj zaczęliśmy. Co warto na początek?

Pamiętaj: nie musisz od razu na sesji wiedzieć, co macie robić!

Zapewne modelka o to zapyta: „To co mam robić?”. I wtedy zapada ta niezręczna cisza… Nie bój się powiedzieć, że jeszcze nie wiesz i potrzebujesz czasu na rozgrzewkę.

Na początek pokażę Ci zastosowanie ogniskowych, a przy okazji moją rozgrzewkę z Polą, czyli zwykłe portrety. Prawie mogę się przez ten czas przyjrzeć modelce i poznać jej mocne i słabe strony. U Poli fajnie wyeksponować jej tatuaże i wyjątkowo przenikliwe oczy. Szerokie kadry więc nie będą bardzo pożądane, ale zobaczcie sami.

24 mm

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

35 mm 

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

50 mm

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

85 mm

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

Zdjęcia zostały zrobione z te samej odległości. Sami widzisz, że to od Ciebie zależy co chcesz pokazać i jak pięknie można zawężać obraz. Resztę sesję zrobiłem już w całości na 50 mm.

Kadrowanie, szukanie światła, cienia i kolorów

Jak już wspomniałem, godz. 12:00 to wyjątkowo ostre światło. Akurat na takim nam zależało, bo ostre światło produkuje pięknie cienie i kontrasty jeśli tylko potrafimy je znaleźć. Do tego Pola zabrała na sesję kapelusz, który miałem nadzieję: porobimy nam piękne bliki na twarzy. Niestety, aż tak dobrze to nie wyszło jak chciałem, ale jeśli masz bardziej dziurawy – efekt z ostrym słońcem może być cudowny!

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

Nie kapelusz jednak robi tu sesję, więc szukamy dalej. Pod mostem pojawia się dla nas idealna perspektywa na zdjęcie. Kadr od razu sam rzuca się w oczy – most pięknie ciągnie się przed siebie, więc wystarczy ustawić modelkę w centralnym punkcie. Możesz się zastanawiać teraz, jak ją ustawić, jaką pozycję zaproponować? Nie mam szablonów, ale bardzo lubię generalnie robić zdjęcia w ruchu. Nie znoszę statycznych póz, więc zawsze proszę modelkę o to, żeby przeczesywała sobie włosy, wprowadzała je w ruch, żeby ręce ciągle szukały dynamiki do kadrów itd.

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

Jak wspominałem na początku: przyjechaliśmy na sesję bez planu, a to oznacza oczy dookoła głowy. Podczas sesji zauważyłem, że kolor kapelusza i sukienki, którą miała Pola idealnie pasuje do mostu, pod którym robiliśmy zdjęcia! Postanowiłem to oczywiście wykorzystać i zrobić zdjęcie, które nawiązuje do siebie kolorami. To bardzo ważne, żeby umieć takie zależności wyszukiwać, podobnie zresztą jak kontrasty.

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

Różnicowanie kadrów, póz, wykorzystywanie potencjału miejsca

Kolejna ważna rzecz: pamiętaj, że robienie sobie przerw podczas sesji to nic złego. Każdy potrzebuje 5 minut odpoczynku i rzucenia świeżym okiem na miejsce jeszcze raz. To kolejna okazja na to, żeby zamienić jeszcze parę słów z fotografowaną osobą i dowiedzieć się więcej. Podczas, gdy Pola poprawiała sobie make up, pomyślałem już nad kolejnymi kadrami. Gdy skończyła, dokładnie wiedziałem co chcę zrobić 🙂

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

Przed chwilą pisałem Ci o kontrastach, a jako że Pola pomalowała sobie usta na mocną czerwień, uznałem, że te szare kamienie, które nas otaczały będą dla nich idealnym miejscem. Nie wykonuj zdjęć z modelką tylko stojąc: różnicuj poziomy. Jeśli jest odważna, niech potarza się trochę po ziemi, czasem niech kucnie, czasem nawet podskoczy. Ja postanowiłem znaleźć modelce wygody kamień i zrobić z niego leżak 🙂 Chwilę potem zrobiłem portret, który jest jednym z moich faworytów tej spontanicznej sesji.

Jeszcze kilka słów akurat o tym zdjęciu: powiedziałem Poli, żeby zamknęła oczy i się zrelaksowała, gdybym powiedział jej, żeby patrzyła w mój obiektyw spowodowałoby to niefajne pomarszczenie czoła. Nikomu nie jest też wygodnie zerkać w tym kierunku w takiej pozycji, a wydaje mi się, że komfort nie tylko psychiczny modelki, ale też fizyczny to kolejny klucz do sukcesu dobrej sesji.

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

A to już wspomniany faworyzowany portret. Znów kazałem się Poli bawić włosami, ciągle je przeczesywać, opuszczać sobie na twarz i wprawiać je w nieustanny ruch. To wyjątkowo kobiece i naturalne gesty. Do tego światło perfekcyjnie grało m.in. przez kamienie, które były pewnego rodzaju blendą i softboxem w jednym.

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

Idealnie doświetlone czy niekoniecznie?

Upalny dzień, ostre światło: to można idealnie wykorzystać. Fotografując na kamieniach zobaczyłem, że kilka kroków dalej światło pięknie się załamuje. To załamanie tworzył oczywiście most i jego barierki. Tym można się doskonale bawić! Nie każdy kadr równa się perfekcyjnie doświetlona twarz z każdej strony. Wręcz przeciwnie: światło buduje dynamikę portretu, Ty ją budujesz! Dlatego warto próbować się z trudnym, ostrym światłem. Fotografowanie zawsze z miękkim, jak ja to lubię nazywać: „słodko-pierdzącym”, czyli golden hour to nuda, przewidywalność i niestety łatwizna. Oczywiście, i taką godzinę i światło można pewnie wykorzystać interesująco – stawiaj sobie wyzwania!

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

Wykorzystywanie elementów otoczenia

Na jednym ze stories na Instagramie mówię, że początek sesji to rozgrzewka, że pewnie im później tym lepiej będzie mi szło i fajniejsze kadry zrobię. Najlepsze zdjęcie z tej sesji zrobiłem na jej końcu. Wtedy już wiedziałem, że TO mam! Ale po kolei.

Zmieniliśmy miejscówkę. Niedaleko, chcieliśmy po prostu kawałek lasu. Poszliśmy może 400 m od miejsca, w którym byliśmy. Zwyczajna dróżka w lesie i krzaki w tle.

Pamiętaj jednak: to nie miejsce robi dobry portret, tylko Ty!

Dookoła nas rosły przepiękne paprotki i już wiedziałem, co chcę z tym zrobić. Ostre światło nadal przebijało się punktowo, więc wystarczyło kreatywnie go wykorzystać. Jednocześnie operowałem paprotką i fotografowałem, różnicując sobie światło. Zależało mi na tym, żeby oczy nie były ciemną plama, żeby pojawił się w nich ten blik, błysk – dla mnie to w sesjach szalenie istotna rzecz. Raz więc cień paproci zasłaniał więcej dołu, raz góry, aż w końcu powstało to zdjęcie:

sesja-z-modelka-w-pełnym-sloncu

Gdy tylko je zobaczyłem, rzekłem do się skromnie: DAAAAAAAAMN!

Uważam, że Pola wygląda tutaj znakomicie. W post produkcji sprałem troszkę kolorów, oziębiłem i podkręciłem cień paproci. Wyszło idealnie. Zdjęcie w pełnym słońcu, z kreatywnym jego wykorzystaniem.

Podsumowanie

Jak widzisz, niewielkimi środkami można wykonać naprawdę sporo dobrych portretów. Sesja zajęła nam 1,5 godziny. Złóżmy teraz do kupy najważniejsze punkty:

  • miejsce nie gra roli,
  • dobry kontakt z fotografowaną osobą to podstawa,
  • obserwuj światło, kontrasty, zależności
  • dobieraj mądrze ogniskową, to Ty decydujesz ile chcesz pokazać,
  • łam stereotypy: sesja z modelką w pełnym słońcu nie może się udać – to jeden z nich 🙂
  • improwizacja: nie mówię, że plan na sesję to coś złego. Mnóstwo fotografów tak pracuje, chciałem pokazać, że nie zawsze trzeba mieć pomysł.

Mam nadzieję, że ten artykuł Ci się przydał! Jeśli tak było, to koniecznie daj mi znać 🙂

comments (2)

  • avatar image
    Fajny opis. Fotogeniczna modelką. Dzięki.

    Robert

    13 czerwca 2019 Reply
Więcej w Porady, portret
6 rzeczy, którymi przejmujesz się jako fotograf, a nie powinieneś

Czym przejmuje się fotograf? Człowiek ma to do siebie, że lubi sobie wmawiać. Szczególnie jeśli jest to wymówką do pracowania...

Jak fotografować ludzi, by pięknie ich pokazać?

"Nie jestem fotogeniczna", "Nie lubię zdjęć" lub "Mam patrzeć w obiektyw?" Jeśli Wasza praca fotografa polega na tym, by fotografować...

Zamknij