#21 – Paulina Siwiec

2 maja 2019, Author: Szymon Kasolik

Paulina Siwiec – fotograf, która wyczarowała sobie świat kolorowych portretów. Zaprasza do niego piękne kobiety, jak się okazuje – nie tylko zawodowe modelki, ale też te zobaczone na ulicy w codziennym życiu. Gdzieś napisała, że „czarne tło jest przyjemniejsze”, ale to nie ma nic związanego z jej duszą, ani kolorowymi portretami.

W rozmowie m.in. o:

Jak powstaje świat kolorowych portretów Pauliny? | Jak Paulina przełamuje się i zagaduje do ludzi na ulicy? | Kto używa blendy? | O fotografii makro.


Poczęstuj się linkiem

Fb: Paulina Siwiec Fotografia 

Instagram: @paulinasiwiecfotografia

Instagram analogowy: @elysian.fox


Jak i gdzie słuchać podcastu?

Pamiętaj, że podcastu możesz też słuchać na swoim smartfonie.  Wrzuć w Google Play hasło podcast i wybierz najwygodniejszą aplikację dla Ciebie. 

Możesz słuchać też na

Youtube | iTunes | Spotify |

Odwiedź mnie na Instagramie: @szymon_mowi_pstryk

Kogo chcesz usłyszeć w kolejnym odcinku? Napisz!


Stawiam na kontakt z modelką, bo to jakie nawiążemy flow na sesji skutkuję tym, co zrobimy

Przygotowując się do dzisiejszej rozmowy przeczytałem, że Paulina pisze: „Czarne tło jest przyjemniejsze”. Zacząłem się więc doszukiwać mroku, ciemności w jej zdjęciach, ale niczego takiego nie znalazłem. Tymbardziej, że Paulina tworzy świat kolorowych portretów.  O co więc chodzi? Moim gościem jest Paulina Siwiec, cześć!

Cześć!

Chodzi tylko o to, że moje zdjęcia lepiej wyglądają na czarnym tle, bo czerń podbija kolory. Nie ma u mnie dużo mrocznych sesji, ale wolę te kwieciste. To chyba zgarnąłeś z Maxmodels i on po prostu ma opcję zmiany koloru tła.

Co ostatnio fotografowałaś?

Sesje wiosenne są teraz na topie, bo wszystko rozkwita. Moja część artystyczna też rozkwita w takim okresie!

Jak to się stało, że zaczęłaś fotografować kobiety, bo na Twoim profilu można znaleźć nawet zdjęcia makro…

Tak! Kupiłam pierwszy aparat cyfrowy jak miałam 13 lat. Zainteresował mnie ten temat, potem kupiłam kolejny aparat, trochę lepszy. Robiło się tym całkiem niezłe makro! Potem uzbierałam pieniądze na jeszcze coś lepszego itd.

Moja koleżanka rozwijała swój blog modowy, więc ją fotografowałam, uczyłam się w ten sposób fotografii. Potem doszły kolejne koleżanki i samo rozwinęło się to w taką bajkową stronę.

Fotografujesz jeszcze makro?

Niestety nie. Sprzedałam ten obiektyw makro, trochę za nim nawet tęsknię…

Przeglądałem Twój maxmodels i znalazłem taką referencję od modelki: „Żeby Pauliny nie polecić to chyba trzeba upaść na głowę”. Jaką masz zatem strategię pracowania z modelką na sesji, skoro dostajesz takie dobre opinie?

Mam po prostu cudowne modelki! Staram się zawsze zakolegować… Stawiam na kontakt z modelką, bo to jakie nawiążemy flow na sesji, to skutkuję tym, co zrobimy. Musimy się dobrze rozumieć, żeby mieć dobre efekty.

Modelka: ASTATHRE

swiat-kolorowych-potretow

Musiałaś się uczyć otwartości?

Pracuję na co dzień też z klientami. Dodatkowo to, że wykonuję sesję modelek uczy mnie ciągle otwartości. Nie szło mi na początku zbyt dobrze… Pamiętam jak jechałam na pierwszą sesję z Mają z RockaGirl – tak strasznie się stresowałam, bo ona była guru w świecie retro modelek.

Trzeba się otwierać i przełamywać!

Wprowadzasz modelki w klimat sesji?

Pokazuję inspirację, co mnie natchnęło, dużo opisuję. Na 100% nigdy nie przekażesz tego pomysłu. Staram się nakreślić np. emocje, które modelka ma poczuć na sesji.

Nawiązuję rozmowę o zwykłych błahostkach, co rozluźnia też trochę na początku sesji.

Sesja od A do Z – możesz nas przeprowadzić przez te etapy?

Wszystko planuję, nie lubię sobie hasać na spontana. To nie jestem ja. Najczęściej szukam miejsca, stylizacji, a do tego dobieram modelkę. Nie lubię zaczynać od modelki, bo jest to dla mnie trudniejsze. Mam dużo modelek, które obserwuje, ale tego nie robię bo nie mam na nie pomysłu.

A lokacja?

Zawsze ich szukam. Planuję wcześniej, gdzie wykonać sesję. Ostatnio szukałam miejsca po 22:00 i chodziłam z latarką (śmiech)

Modelka: Dominika Czarnecka 

swiat-kolorowych-potretow

Przełamuję się i staram się zagadywać ludzi na ulicy.

Jakie znaczenie ma dla Ciebie stylizacja i skąd je bierzesz?

Chciałabym, żeby to była moja robota, bo bardzo bym chciała szyć swoje kreacje. Aktualnie są to sukienki z lumpeksów, z internetu, od projektantów – mamy dużo zdolnych osób w Polsce.

Wiem, że nie korzystasz tylko i wyłącznie z modelek zawodowych, bo nawet udało Ci się ściągnąć na sesję ludzi zauważonych na ulicy. Proszę się z tego tłumaczyć!

Tak (śmiech). Przełamuję się i staram się zagadywać ludzi na ulicy. Ostatnio siedziałam w kawiarni i patrzyłam na taką piękną, rudą dziewczynę. Zaczepiłam, powiedziałam, żeby się odezwała i będziemy współpracować.

Kiedyś wracałam też od weterynarza z kotem i minęła mnie piękna rudość. Musiałam się odważyć i zaczepiłam ją – wytłumaczyłam co i jak i powiedziałam, żeby się odezwała do mnie na Facebooku. Sesja się odbyła, na dodatek okazało się, że ma młodszą siostrę. Mama tych dziewczyn bardzo aktywnie mi pomagała na sesji, zrobiła też wianki. Zresztą okazało się, że mieszkamy obok siebie.

Modelki: Maja i Lena Pietraszewska

swiat-kolorowych-potretow

Czy widzisz jakąś różnicę w tych modelkach z ulicy, a modelkami zawodowymi?

Na pewno jest różnica, głównie w obeznaniu z aparatem.

Hmm, skoro zaczepiasz ludzi na ulicy, to zaburza to Twój system tworzenia sesji, prawda?

(śmiech) Tak, po prostu czasem bywają wyjątki.

Czy lokacja ma dla Ciebie duże znaczenie?

Tak, ma spore. Buduje klimat sesji, dlatego nie boję się jeździć za miejscami. Fotografowałam już w Szczecinie, Dolinie Chochołowskiej, Olsztynie…

Sporo godzin w podróży.

Jakim typem fotografa jesteś, wykonujesz dużo zdjęć na sesji? Jak podchodzisz do selekcji materiału?

Na sesji robię mniej zdjęć niż kiedyś. Wiem co chcę zrobić i nie lubię ciągnąć sesji na siłę. Czasem modelki się śmieją, że jechały tyle godzin, a sesja trwała 30 minut.

Selekcja materiału to dla mnie coś okropnego, nie lubię tego robić! Nie umiem wybierać z kilkudziesięciu zdjęć tego najlepszego.

A co powoduje, że wybierasz to najlepsze? To, które zamierzasz opublikować?

Bardzo często już na samej sesji znajduje to zdjęcie. Modelki się ze mnie śmieją, że bardzo się wtedy ekscytuję (śmiech). Przeglądam oczywiście wszystkie zdjęcia, bo często wpada mi coś w oko dopiero później.

Potrafisz powiedzieć jaki czynnik powoduje o wyborze tego zdjęcia?

To coś spływa na mnie z góry… Ciężko określić! Na to nie ma odpowiedzi.

Modelka: Ewa

swiat-kolorowych-potretow

Pogadajmy trochę postprodukcji. Widziałem, że dzielisz się efektami BEFORE/AFTER. Czasem ingerujesz nawet w kształty twarzy, długości włosów…

Czasami mi się zdarza. Nie zmieniam jakoś twarzy bardzo mocno! Powiększam czasem włosy… Mocno obrabiam zdjęcia. Nie robię fotomontaży, ale trochę poprawiam.

Każdą sesję obrabiam indywidualnie, nie mam presetu. Dlatego nie mogłabym być fotografem ślubnym!

To ciekawe, że zaczynasz od początku, bo efekt finalny jest zazwyczaj ten sam.

To prawda. Ale to chyba komplement, skoro widać w moich zdjęciach mnie i mój styl.

Jakie jest Twoje podejście do sprzętu?

Sprzęt jest dla mnie bardzo ważny. Całkiem niedawno nabyłam pełną klatkę, więc fotografuje mi się dużo lepiej. Brakowało mi czegoś więcej, czułam, że sprzęt mnie ogranicza, więc wymieniłam.

A czego używasz z akcesoriów?

Blenda. Miałam ich w życiu mnóstwo. Bardzo lubię – pomaga mi bardzo! Chroni tez dobrze przed deszczem (śmiech)

Modelka: Paulina Przygrodzka

swiat-kolorowych-potretow

Kolega chciał się przebrać w sukienkę księżniczki, ubrać koronę i pozować w kwiatach. Nie miałam żadnych oporów

Fotografujesz też analogowo. Masz nawet osobnego Instagrama. Możesz porównać do siebie te dwie dziedziny fotografii?

Dwie zupełnie inne bajki. Sesje analogowe są dla mnie zupełnie inne – to odskocznia. Nie obrabiam ich tak mocno… Są bardziej surowe i mniej bajkowe.

Ile masz aparatów, bo chwalisz się nimi na zdjęciach…

Nie wszystkie są sprawne, jest to dla mnie wartość kolekcjonerska. Staram się testować. Mam ich 56 sztuk.

Jak jest z fotografią facetów?

Następne pytanie proszę!

Jak jest z fotografią mężczyzn?

(śmiech)

Masz w portfolio zdjęcie modela, a dopóki mi tego nie powiedziałaś, to nawet nie wiedziałem, że to mężczyzna!

Kolega chciał się przebrać w sukienkę księżniczki, ubrać koronę i pozować w kwiatach. Nie miałam żadnych oporów. Praktycznie nie było widać, że to mężczyzna. Dla mnie to komplement! Dla niego pewnie też, bo tak chciał się poczuć. Robiliśmy te zdjęcia w ścisłym centrum Krakowa, na Plantach. Mijało nas dziesiątki ludzi, były dziwne, krzywe spojrzenia, ale i tak było całkiem spoko.

swiat-kolorowych-potretow

Czy widzisz męski portret w swoim portfolio?

Potrafiłabym, ale nie lubię tego robić. Nie mam wizji na mężczyzn, przykro mi… Przepraszam wszystkich mężczyzn!

Kto inspiruję Paulinę Siwiec, a może i co?

Kolejne trudne pytanie… Jak powiem wszystko to będzie dobrze?

Zbyt ogólnie…

Wszystko, serio! Zdjęcia innych też, chociaż mniej ich staram się oglądać. Mam fatalną pamięć do nazwisk, więc nie przytoczę żadnego fotografa. Jestem w szoku jak dużo młodych, utalentowanych osób mamy w Polsce.

Czy w Twojej 6 letniej karierze fotograficznej były jakieś osoby, które Cie wspierały i pomagały?

Przede wszystkim rodzice i chłopak – od początku do końca. Przyjaciele oczywiście również.

Myślisz, że poradziłabyś sobie bez nich? Nie da się ukryć, że wśród naszych słuchaczy będą ludzie, którzy tego wsparcia nie otrzymali, a może nawet odwrót – podcinano im skrzydła?

To bardzo indywidualna kwestia tego, jaki kto ma charakter. Potrzebuję mentalnego wsparcia. Moja mama np. trzymała mi nawet blendę na sesjach, pozdrawiam Cię mamo! (śmiech).

Co prawda robiła to bardzo nieumiejętnie, ale i tak doceniam starania!

Paulina, jakaś porada dla fotografów?

Nie poddawanie się! Trzeba brnąć w to, co lubi się robić.

Jakieś marzenie fotograficzne?

Jestem chyba bardzo nudną osobą… (śmiech). Mam raczej małe – jak np. publikacje w gazecie, mam na koncie publikację w Digital Camera Polska. To już dla mnie dużo.

Do niedawna miałem marzenie sesji o wschodzie słońca – po milionie prób udało się!

Chciałabym żyć ze swojej fotografii, o!

To tego Ci życzę! Dzięki za rozmowę!

Bardzo dziękuję!

Modelka: Zuza Kotas

swiat-kolorowych-potretow