#61 – Marcin Nawrocki

6 sierpnia 2020, Author: Szymon Kasolik

Marcin Nawrocki – fotograf przyrody, dla którego normą jest wstawanie o 2 w nocy i przesiadywanie godzinami w lesie. Wykonuje on chyba jedną z najtrudniejszych dziedzin fotografii, gdyż jak sam mówi: najtrudniejsze jest to, by wszystko było w miejscu, w którym chcesz o tej porze, o której chcesz.

fot. Bogdan Boev

Marcin Nawrocki w sieci: 
 ——————————————————–

Zostań Patronem Podcastu!

Dzięki Patronom:

Tom Nice

Jacek Sambafola

Łukasz Lewandowski



Marcin Nawrocki: Ta fotografia jest świetna dla każdego, kto na co dzień żyje w stresie

Cześć Marcin! 
Witam serdecznie!

Dlaczego akurat świat zwierząt? 
Zawsze lubię mówić, że urodziłem się z umysłów dwóch osób – mojego dziadka i wujka. Dziadek kochał przyrodę, a wujek malował i sporo jeździliśmy na ryby. Ten świat przyrody ciągle się przewijał przez moje życie.

Przerabiałeś inne dziedziny fotografii? 
Fotografuję też inne rzeczy, mam dwójkę dzieci więc im też robię zdjęcia. Ciężko je okiełznać.

Twój rodzaj fotografii wygląda, jakbyś czasem szedł na wojnę… Sam fajnie to nazwałeś, że „fotografia przyrody to zabawa w Indian”. 
Tak, to zdanie, które powiedział śp. Artur Tabor – świetny fotograf przyrody. Trochę tak to wygląda – budujemy wigwamy, szałasy. Najlepszą supermocą fotografa przyrody byłaby chyba niewidzialność.

Najlepszą supermocą fotografa przyrody byłaby chyba niewidzialność.

marcin-nawrocki

Twój rodzaj fotografii jest szalenie wymagający. Gdybyś miał powiedzieć co w nim jest najtrudniejsze? 
Najtrudniejsze jest to, żeby to co chcemy było w odpowiednim miejscu i czasie. Krajobraz można trochę przewidzieć, a ze zwierzętami jest trudniej.

Masz takie kadry, które są idealnie tak, jak zaplanowałeś? 
Myślę, że może bym parę takich znalazł… Im częściej jesteś w terenie i robisz zdjęcia, tym większą szansę masz zrobić takie zdjęcie, jak chcesz.

Da się coś zaplanować? 
Chyba trzeba.

Skąd bierzesz informację o tym, gdzie się pojawi jakiś zwierzak? 
To kwestia doświadczenia… Już parę lat to robię.

Robisz zdjęcia blisko czy daleko domu? 
Tak naprawdę to zdjęcia robię na terenie całego kraju. Głownie jestem regionalistą, teraz staram się znajdować tematy jak najbliżej domu, bo jednak podróżowanie jest męczące, zwłaszcza, że muszę wstawać ok. 2 w nocy na takie zdjęcia.

marcin-nawrocki

Potrzebna jest znajomość gatunków i ich zachowań? 
Dużo daje obserwacja i poznanie tych zachowań. Są takie gatunki, które po jakiejś „mimice” twarzy można poznać co kombinują.

Jak często zdarza się, że nie przynosisz z fotograficznych wypraw nic wartego uwagi? 
Momentami to bywa frustrujące, jak np. teraz, gdy poluję na borsuki. Trzeba jednak próbować, czasem możesz zrobić kadry, których nie planowałeś.

Cały rok coś się w przyrodzie dzieje? 
Każda pora roku ma jakąś specyfikę. Jesień to np. przepiękny okres, bo jest rykowisko.
Martwym okresem jest natomiast sierpień. To dobry moment na zasłużony urlop.

Czy jest jakieś zwierzę, które jest niefotogeniczne? 
Nawet brzydkie zwierzęta są fotogeniczne…

Kiedyś byliśmy z kolegą w Bułgarii byliśmy na zdjęciach 14 zachodów słońca i 15 wschodów – ciągiem.

Fotografujesz w trudnych warunkach… Jak znosisz np. niskie temperatury? 
Kiedy zaczynałem, to miałem na sobie mnóstwo warstw ubioru. Teraz mam ich mniej, warto kupić porządne ubranie, które jest odporne na mróz.

Czy masz jakiś rekord w oczekiwaniu na zdjęcie? 
Kiedyś byliśmy z kolegą w Bułgarii byliśmy na zdjęciach 14 zachodów słońca i 15 wschodów – ciągiem. Byliśmy jak zombie. Opłaciło się.

Masz jakiś gatunek zwierzaka, którego chciałbyś sfotografować? 
Z reguły podoba mi się coś małego, zwyczajnego. Chciałbym sfotografować chomika europejskiego. Niestety widziałem go tylko dwa razy rozjechanego przez samochód.

(Tutaj podły autor podcastu zapowietrzył się na kilka minut ze śmiechu..)

Co można robić podczas oczekiwania w jednym miejscu na zwierzęta? 
Ta fotografia jest świetna dla każdego, kto na co dzień żyje w stresie. Świetnie się odreagowuje. Zostawiasz za plecami wszystkie problemy.

marcin-nawrocki

Czy z tej fotografii można się w Polsce utrzymać? 
Nie jest to łatwy kawałek chleba. Dzięki warsztatom mogę sobie pozwolić, że utrzymuję się z tego, co kocham. Ten rynek jest jednak mocno popsuty przez Stockowe portale.

Czy coś Cię jest w stanie jeszcze zaskoczyć w świecie zwierząt? 
Mam nadzieję, że tak. Czasem zwierzęta robią coś nieprzewidywalnego. Kiedyś czatując nad brzegiem Wisły zauważyłem sarnę, która spacerowała nad brzegiem i nagle wskoczyła do wody.
Bardzo ciekawe są też interakcję między gatunkami. Często udaję mi się spotykać lisa, który „zaczepia” bieliki.

Jestem czasem za blisko…

marcin-nawrocki

Powiedz coś o sprzęcie, który jest konieczny do tego rodzaju fotografii… 
Na pewno pomaga teleobiektyw. Technologia poszła też do przodu i kiedyś cudem było ISO 800, a teraz postęp jest niesamowity i dużo ułatwia. Dobrze mieć też cichy aparat.
Bezlusterkowce są teraz praktycznie bezszelestne.

Czy ktoś bez cierpliwości da radę w tej branży? 
Myślę, że nie. Zapraszam czasem znajomych do lasu na zdjęcia i mówią mi wprost, że nie wytrzymają.

Jak wygląda sprawa z postprodukcją? 
Z tym jest jak ze zbieraniem grzybów. Lubię je zbierać, niekoniecznie obierać. Moja praca na komputerze to żadna magia, ruszam kilka suwaków i to wszystko. Staram się zrobić dobre zdjęcie już w puszcze.

A jak z selekcją? 
Robię dużo za dużo zdjęć i mam problemy z selekcją. Mam ogromne ilości dysków, kiedyś muszę zrobić z nimi porządek. Często szukając w swojej bazie zdjęć znajduje inne smaczki.

Najlepsza porada, jaką mogę dać, żeby próbować i się nie zrażać.

marcin-nawrocki

Kusi mnie zapytać o zabawne historie podczas fotografowania dzikiej przyrody… Znam już tą o przestraszonej pani w lesie…
Tak, siedziałem pod drzewem i byłem cały zamaskowany. Pani szła w moim kierunku i byłem pewien, że mnie widzi. Powiedziałem jej „dzień dobry” i zaczęła uciekać krzycząc imię męża.

A jak ze strasznymi historiami? Np. podczas fotografowania niedźwiedzi… 
Jestem czasem za blisko… Idąc do lasu włącza mi się instynkt samozachowawczy. Te niedźwiedzie były blisko, robiłem je z klatek zrobionych z płyt OSB i gdyby ten niedźwiedź miał ochotę, to rozniósłby to w pył w ciągu sekundy. Miałem gaz pieprzowy, ale w pewnym momencie nie wiedziałem czy używać go na siebie czy na niedźwiedzia.
Dziki też są dość niebezpieczne.

Jakie są pozytywy tej fotografii? 
Zastanawiam się czy zachęcać czy zniechęcać. Im więcej nas w tym lesie, tym gorzej dla mnie. Fajnie jest być w lesie, w terenie. Dobrze się spędza czas w ten sposób.

marcin-nawrocki

Marcin, masz jakieś marzenie fotograficzne? 
Wolałbym zrealizować 10 kadrów, które mam w głowie niż zmienić sprzęt na nowy. Chciałbym sfotografować np. rysia.

To jeszcze jakaś porada na koniec… 
Najlepsza porada, jaką mogę dać, żeby próbować i się nie zrażać.

Dzięki za rozmowę!
Dzięki bardzo.

————————————-