#62 – Lisia Photomodel

20 sierpnia 2020, Author: Szymon Kasolik

Ania Lisia – modelka o niesamowicie charakterystycznej urodzie. Pozowała dla najlepszych fotografów w Polsce m.in. Magdaleny Berny, Damiana Drewniaka, Titusa Popławskiego. Ma duszę introwertyczki, jednak na zdjęciach niekoniecznie to widać, jak sama przyznaje – na zdjęciach wchodzi w rolę. Szalenie ambitna, więc bądźcie gotowi na to, że jeszcze o Ani usłyszycie…

fot. Damian Drewniak

LISIA W SIECI:

FACEBOOK | INSTAGRAM

 ——————————————————–

Zostań Patronem Podcastu!

Dzięki Patronom:

Tom Nice

Mariusz Morawski

Łukasz Lewandowski



Lisia Photomodel: Modeling to rzecz, w której ciągle można uczyć się nowych rzeczy

Cześć Ania!

Dzień dobry.

Czy modelka to najlepsze określenie? 

Jest jak najbardziej w porządku, choć część woli określenie fotomodelka.

Jak się zaczęła Twoja przygoda z modelingiem? 

Kiedyś postawiłam na taniec zawodowy i dostałam kontuzji. Wtedy zaczęłam poszukiwać kolejnej pasji, która sprawiłaby mi tyle samo radości. Modeling znalazł mnie przez przypadek, wcześniej występowałam w teatrze, zajmowałam się też improwizacją sceniczną.

W teatrze spotkałam fotografa, który wziął mnie na bardziej profesjonalną sesję. Potem mnie komuś polecił i bardzo szybko poszło to dalej samo.

Wiem jak ograć swoją wizję, ale też lubię, gdy fotograf ma konkretny pomysł na zdjęcia.

lisia-photomodel

Fot. Magdalena Berny (makijaż Karolina Bartkowiak)

Dzisiaj już pozujesz dla fotografów z górnej półki. Selekcjonujesz sobie mocno współprace? 

Robię to z powodu braku czasu… W dobie pandemii zdrowo zatęskniłam za sesjami.

Pamiętasz swoją pierwszą sesję? 

Moja pierwsza sesja była prawdopodobnie z kimś znajomym z gimnazjum plastycznego…

Wolisz na sesji mieć dużo kontaktu czy szybko i konkretnie? 

Nie mam jednej drogi… Składa się na to zbyt wiele czynników.

A wolisz pozować wg pomysłu fotografa czy mieć wolną rękę? 

Jeśli to mój pomysł, to wolę mieć wolną rękę. Wiem jak ograć swoją wizję, ale też lubię, gdy fotograf ma konkretny pomysł na zdjęcia.

Gdy masz swój pomysł to proponujesz go na sesjach czy szukasz wykonawcy? 

Różnie… Czasem moje pomysły są spontaniczne. Zdarza się też tak, że chodzi za mną jakiś pomysł od dłuższego czasu i staram się kogoś dobrać pod niego.

Długo myślałam o tym, żeby sama zacząć fotografować, ale wolę skupić się na jednej rzeczy i w niej się doskonalić. Modeling to rzecz, w której ciągle można uczyć się nowych rzeczy.

Nie lubię, gdy fotograf nie daje żadnego feedbacku

lisia-photomodel

Fot. Monika Cichoszewska

Jakie sesje preferujesz – na spontanie czy z wizją? 

Bardzo różnie. To zależy od samej osoby. Niektórzy działają spontanicznie, a inni wg ścisłego planu. Obie drogi są dobre.

Jaki fotograf, to niefajny fotograf? 

Komunikacja jest fajna. Nie lubię, gdy fotograf nie daje żadnego feedbacku. Fajnie usłyszeć, że jest w porządku albo że trzeba coś zmienić. Modelka musi wiedzieć czy idzie w dobrym kierunku czy nie.

Fajnie jest też zobaczyć zdjęcia przed ich publikacją.

Czy przez to, że pozujesz do aktów, piszą do Ciebie fotografowie, którzy mają wątpliwe intencje…? 

Tak, to często widać po samych wiadomościach. Jeśli ktoś ma konkretny pomysł, a nawet go nie musi mieć, to widać też po portfolio. Sama wiadomość dużo mówi.

A jak powinna wyglądać atmosfera na sesji aktu? 

Idealna atmosfera to taka, żeby modelka miała czas na przebranie się i nie musi tego robić przy fotografie.

Lubię, gdy za sesją aktu kryje się coś głębszego, gdy zdjęcia opowiadają historię.

lisia-photomodel

Fot. Łukasz Spychała

Wolisz pozować dla kobiety fotografa czy mężczyzny? 

Wolę dla mężczyzny. Wydaje mi się, że współpraca z fotografami jest bardziej konkretna. Często fotografowie aktowi wiedzą co chcą osiągnąć i kiedy to osiągają. Kobiety mają często coś takiego, że próbują fotografować dalej pomimo sporej ilości materiału i męczą temat za długo.

Jak Ci się pozuje u Damiana Drewniaka? Pytam o to dlatego, że finalnie u Damiana efekt jest dość odmienny od surowego zdjęcia… Czy wiesz, jaki będzie efekt końcowy? 

Tak. Zazwyczaj rozmawiam z Damianem o całej historii zdjęcia. On zawsze wprowadza świetnie modelki w klimat zdjęć.

Czy jest jakaś sesja, która sprawiła Ci wyjątkową trudność? 

Tak, robiłam ją z moim chłopakiem – Koneserem Fotografii. Robimy sporo nocnych zdjęć i kiedyś fotografowaliśmy w labiryncie w Ostrowie Tumskim. Zarwaliśmy ostatecznie 3 noce, bo ciężko było trafić na brak ludzi.

A jakaś przestroga dla modelek/fotografów? 

Jeśli robimy zdjęcia aktu w miejscach publicznych to na pewno warto zwrócić uwagę na ludzi z dziećmi. Mogą nie zrozumieć takich rzeczy, są na to wyjątkowo wrażliwi.

lisia-photomodel

Fot. Ilona Rorzkowska

Jak często zdarza Ci się odmawiać? 

Często, ale to wynika z braku czasu. Zdjęcia zajmują mi go bardzo dużo.

Z jakim fotografem chciałabyś jeszcze współpracować? 

Chciałabym mieć sesję u Heleny Bromboszcz.

Czy w tej branży łatwo się wypalić? 

Myślę, że tak. Jestem typem modelki, która lubi pozować w różnych klimatach. Wydaje mi się, że to jest jakiś sposób na wypalenie.

Masz jakieś marzenie fotograficzne? 

Marzy mi się sesja pod wodą. Chciałabym też pójść w mroczne klimaty, mam ich niedosyt. Fashion też chodzi mi po głowie…

To na koniec poproszę Cię o jakąś poradę… 

Porada dla fotografów: jeśli piszecie do modelki to opiszcie od razu pomysł na zdjęcia albo napisać szczerze, że tworzy się spontanicznie. Zadbajcie o to, by wiadomość nie wygląda w stylu: „hej, zrobimy coś razem?”, tylko żeby ją bardziej rozbudować.

To kluczowe do tego, żeby modelka mogła przygotować się na sesję.

Porada dla modelek: malujcie paznokcie na naturalny kolor, bo to może uratować wiele zdjęć.

Dzięki za rozmowę! 

Dziękuję!

lisia-photomodel

Fot. Anna Prościak (stylizacja Paulina Witkowska, makijaż Katarzyna Kwiatecka, fryzura Alina Maskiewicz)