#28 – Karola Chuchla

25 lipca 2019, Author: Szymon Kasolik


Karola Chuchla – kobieta wulkan. Jej temperament to lawa, a jej ekspresja zaraża piękne modelki, które stają przed jej obiektywem. Kocha roześmiane portrety, nie lubi pizzy, lubi spoilery filmów i książek. Jej portrety i akty cechuje naturalność, zmysłowość i cudownie dobrana kolorystyka. Całość tworzy niezwykle smakowitą fotografię.

karola-chuchla

W rozmowie m.in. o:

O fotografowaniu na tle ściany o „sraczkowatym kolorze” | O tym, kto może stanąć przed obiektywem Karoli | O kontakcie z modelkami


Poczęstuj się linkiem:

www: www.kchuchla.pl

instagram: karolachuchla

facebook: Karola Chuchla / kchuchla.pl


Wpadnij na grupę na Facebooku:  Fotograficznie Rzecz Biorąc

Jak i gdzie słuchać podcastu?

Pamiętaj, że podcastu możesz też słuchać na swoim smartfonie.  Wrzuć w Google Play hasło podcast i wybierz najwygodniejszą aplikację dla Ciebie. 

Możesz słuchać też na

Youtube | iTunes | Spotify |

Odwiedź mnie na Instagramie: @szymon_mowi_pstryk

Kogo chcesz usłyszeć w kolejnym odcinku? Napisz!


Hej Karola!

Karola Chuchla: Hej!

Co ostatnio fotografowałaś?

Byłam w Poznaniu, więc tam miałam sesję z modelką. Potem w Palmiarni fotografowałam trochę roślin. W przyszłym tygodniu planuję dwie kolejne sesje, ale ciężko wszystko dograć czasowo czasami.

karola-chuchla

Twoje zdjęcia to głównie portrety pięknych kobiet. Czasem piszesz na fanpagu, że masz mnóstwo zdjęć do ogarnięcia, czyli podejrzewam, że robisz coś jeszcze…

Tak, prócz portretów, to zajmuje się też fotografią kulinarną, bo pracuje jako specjalista od spraw marketingu w hotelu, a także jako fotograf. Trochę więc tych zdjęć się przewija.

Przeglądałem Twoje social media i gdzieś w 2018 roku pojawił się post o ograniczeniu działalności na portalach społecznościowych. Jestem wścibski więc mów o co chodziło!

Na początku publikowałam faktycznie bardzo dużo zdjęć na przeróżnych portalach. Z racji tego, że miałam różne życiowe zawirowania, to było ciężko mi odnaleźć się w jednym miejscu. Musiałam zrobić sobie przerwę od Internetu. Usunęłam więc to wszystko, co w sieci budowałam.

Zarobiłam przez ten czas na sprzęt i nie udzielałam się za bardzo. Jak wróciłam, to już z przytupem – a przynajmniej tak mi się wydaje.

Dlaczego fotografujesz akurat kobiety? Jak to się stało?

Zaczynałam jak każdy: makro, kwiatuszki, roślinki… Potem odkryłam, że dużo większą frajdę daje mi fotografowanie ludzi. Na początku byli to oczywiście znajomi itd. Z dziewczynami jest chyba łatwiej: złapać kontakt i poustawiać je. Nie mam w portfolio zdjęć mężczyzn, ale też ich fotografuję.

Lubię przede wszystkim kontakt z drugim człowiekiem i poznawanie go. Każda modelka jest inna do współpracy i to jest super. Największym wyzwaniem dla fotografa to współpraca z modelką już mocno obfotografowaną na wszystkie strony, a Ty chcesz jednak zrobisz z nią coś innego. Poprzeczka jest wysoko, ale lubię wyzwania.

karola-chuchla

Czy na sesji jesteś równie wylewna, co w opisach swoich zdjęć?

Zależy od nastroju, ale jestem generalnie człowiekiem za nadpobudliwością psychoruchową. Mnie ciągle nosi. To się też udziela modelkom i wiedzą, że można się ze mną wygłupiać. To tez usuwa stres. Ale generalnie bardzo dużo gadam i mało przy tym myślę (śmiech).

Pobieżnie sobie przeczytałem Twoje referencje na Maxmodels i wszystkie one wyglądały, jakby były od koleżanek, a nie modelek. Stawiasz na kontakt na sesji?

Tak. Niektóre osoby, bez doświadczenia, mają opór przed pozowaniem, zagraniem przed aparatem. Sama nie lubię zdjęć! Staram się więc takie osoby zagadać i rozluźnić. Trzeba się dopasować do osoby. Jeśli widzę, że osoba jest nieśmiała to też go nie naciskam. Ludzie wyczuwają dobre fluidy.

Czyli przed Twoim obiektywem może stanąć każdy?

No pewnie!

Jak powstają Twoje zdjęcia? Plan czy spontanicznie?

Większość sesji jest planowana. Mam koncepcje i inspiracje odnośnie modelek, ale różnie sprawy się toczą. Ostatnio miałam jedną koncepcję, podczas sesji temat skręcił, a skończyło się na aktach. Trzeba być otwartym.

Modelka, fotograf, miejsce. Co robi dobre zdjęcie?

Fotograf, modelka i miejsce – w tej kolejności. Nawet w beznadziejnym miejscu można zrobić coś dobrego. Nawet widziałam u Ciebie taki post, jak zrobić sesję w beznadziejnym miejscu. Modelka tez ma znaczenie – jeśli jest ładna to jest prosto. Ale są różne dziewczyny i trzeba czasem kombinować, dlatego wszystko zależy od fotografa.

karola-chuchla

Powiedz jak jest z miejscem na sesję? Wiele razy spotykam się z tym, że fotografowie boją się wracać do tych samych miejsc. Masz ten problem?

Nie zwracam na to uwagi, ale kiedyś też miałam ten problem. To ograniczenie, które sami na siebie nakładamy. Mam swój pokój w Krakowie – 15 m2 i zrobiłam tu kilka dobrych sesji. Ludzie nawet nie zorientowali się, które zdjęcia są zrobione tutaj. Miejsce, to drugorzędna sprawa. Wszystko zależy od Twojej kreatywności.

Chciałbym teraz, żebyśmy się przenieśli na Twoją sesję. Powiedz w skrócie jak pracujesz z kimś, kogo nie znasz. Jak nawiązujesz relację i wprowadzasz w klimat sesji?

Dobre pytanie! Na początku ważne są te pierwsze sekundy, gdy kogoś poznajesz. Wtedy masz takie wejście smoka. Lubię po prostu porozmawiać, wydobyć z nich najprostsze rzeczy. Tak, żeby było jak między psiapsiółkami. One też wtedy widzą, że nie jestem chamskim Zbyszkiem fotografem, który poogląda se nagie panienki (śmiech).

Robię też sporo zdjęć w trakcie rozmowy. Tak jakby pomiędzy zdjęciami. Mam cichy tryb robienia zdjęć, więc one chwilami nie wiedzą, że je robię. A jestem ogromną fanką zdjęć mocno roześmianych.

Napomknęłaś o tym, że robisz też akty. Co robi Ci się łatwiej?

Portrety nie wymagają aż takiego zaangażowania i nie przekraczasz tej granicy. Jeśli masz modelkę na zdjęciach, którzy się przed Tobą rozbierają – to musisz w tej osobie wzbudzić zaufanie. Wiesz, co robisz, jak ją ustawić i potrafisz dać cenne rady. Żeby nie zrobiło się z tego chamskie porno brzydko mówiąc, tylko fajne, smaczne zdjęcie.

karola-chuchla

Jak traktujesz selekcję materiału? Czy to coś, co lubisz czy wręcz przeciwnie?

To jest najgorsza część. Nie lubię ładnych modelek, bo one na każdym jednym zdjęciu wychodzą po prostu dobrze. Masz potem takich zdjęć 300 i weź sobie wybierz… Na początek wybieram zdjęcia, które są totalnie do dupy i usuwam je. Potem jeszcze raz przechodzę tą selekcję i z każdą kolejną eliminuję kolejne zdjęcia. I potem już tylko wybieram najlepsze.

Wydaje mi się, że masz bardzo luźne podejście do fotografii i bawisz się nią. Zmierzasz w jakimś kierunku?

To jest ciężkie pytanie… Mnie to przede wszystkim sprawia frajdę. Jeszcze kilka lat temu, to wydawało mi się, że chcę iść tylko w tym kierunku. Spróbowałam jednak tej pracy i uświadomiłam sobie, że nie chcę robić takiej masówki, bo odbiera mi to frajdę. Poświęciłam się więc czemuś innemu, a fotografia zawsze ze mną jest.

Czy Ty miałaś już jakiś kryzys fotograficzny?

Oczywiście, że miałam. To etap, przez który przejść musi chyba każdy. U mnie to było to przez to, że zaczęłam się porównywać do innych. To zaczęło mi robić sieczkę w głowie, nie wiedziałam jaki mam obrać kierunek. Jaką kolorystykę zdjęć wybrać? Może bardziej nasyconą, a może lekko sprane? Zaczęłam w końcu robić swoje i stwierdziłam, że skoro podoba mi się to, to dlaczego mam robić inaczej? I zauważyłam dodatkowo, że to też podoba się ludziom, którzy oglądają moją fotografię.

Nie uważam się za jakąś super fotografkę też, wszystkiego nauczyłam się sama, ale jeśli sprawia mi to radość, poznać super ludzi, to mogłabym pracę i dach nad głową stracić, ale miałabym aparat i sprzęt do obróbki, to i tak byłabym najszczęśliwsza na ziemi. Współczuję ludziom, którzy nie mają w życiu żadnej pasji.

 

Tak, my zapominamy bardzo często, że robimy fotografię dla siebie i dlatego, że sprawia nam to radość. Powiedz, czego szukasz w swoich portretach?

Patrzę na ten portret i myślę sobie, że jest fajny. Podoba mi się twarz, plastyka. Do tego wydaje mi się, że modelka super wyszła, więc stwierdzam, że to jest to, czego szukałam. Więc bardzo prosto, nie mam jakichś głębszych uczuć w tym temacie.

Co Cię inspiruję albo kto?

Wiele rzeczy. Czasem po prostu fajne światło w pokoju, pomimo paskudnych kolorów ścian. Ale z tego rzekomego minusu, zrobiłam atut.

Czyli nie potrzeba Ci wiele?

Tak! Ewentualnie bardzo często przeglądam dobre zdjęcia. Jeśli chodzi o nazwiska, to mam ich naprawdę dużo. Bardzo lubiłam kiedyś Nicholasa Javeda – bardzo fajny chłopak, który niestety utonął. Kochałam jego zdjęcia. Teraz bardziej skupiam się na zdjęciach, a nie fotografach. Bardzo dużo tego przewija się w internecie.

Masz jakieś marzenie fotograficzne?

Chciałabym, żeby moje zdjęcia ukazały się w którymś z magazynów typu „Glamour”, „Pani” itp. itd. To byłoby fajne doświadczenie. Chciałabym spróbować sesji, gdzie panujesz nad każdym aspektem. Są też pewnie jakieś modelki, o których marzę, ale nie będę podawać nazwisk.

Ja lubiłem zdjęcia w „Gali” bardzo.

Tak! Bardzo też lubię zdjęcia w „Pani”. I były do tego fajne wywiady. Może się kiedyś uda!

karola-chuchla

A jakaś porada fotograficzna na koniec?

Nie narzekać, tylko zapierdzielać! (śmiech) Serio! Kiedyś wydawało mi się, że ogranicza mnie wiele rzeczy, a tak naprawdę wystarczy chcieć. Nie zwracać uwagi na innych, nie porównywać się, działać. Warto się też ciągle dokształcać i próbować czegoś nowego, bo kto wie, do czego to doprowadzi na przestrzeni lat.

To życzę Ci tej wymarzonej sesji w magazynie i nawet ten magazyn kupię! Dzięki za poświęcony czas! Karola Chuchla była moim gościem.

Dziękuję Ci bardzo, cieszę się bardzo!