Blog

Bez kategorii

Jak zostałem fotografem ślubnym?

8 marca 2021, Author: Szymon Kasolik

Jak zostałem ślubnym fotografem, a wcale nie chciałem

Może to brzmi śmiesznie, ale taka była prawda. Niechętnie sięgnąłem po fotografię ślubną, którą brzydko mówiąc – na początku gardziłem. Skusił mnie tylko fakt, że mogę na niej coś zarobić. Byłem na etapie fotograficznego dołka, gdzie mój aparat tylko leżał w szafie i się kurzył.

Mocno się zaskoczyłem, kiedy okazało się, że tak naprawdę ta praca może sprawiać sporo frajdy i być satysfakcjonująca. Odkryłem to jednak dopiero po latach…

Trudne początki

Pamiętam do dziś, jak zakładaliśmy z Michałem Moka Stories (a wtedy jeszcze Moka Foto). Powstało już w nieistniejącej restauracji (brzmi znajomo, co? :() przy niejednej kawie. Nie wiedzieliśmy bowiem jak ugryźć to od strony prawnej, zwłaszcza, że chcieliśmy fotografować w duecie.

Dziś sprawa wygląda trochę prościej, zwłaszcza jeśli chcecie fotografować solo. Jednoosobowa działalność gospodarcza, pkd fotograficzne i możecie działać 🙂

I tutaj zaczyna się cała trudność…

jak-zostalem-fotografem-slubnym

Jak sprawić, by ludzie się o nas dowiedzieli?

„W dzisiejszych czasach jest dużo łatwiej, mamy przecież social media” – pomyślało tysiące fotografów… 😉

Prawda jest taka, że konkurencja jest ogromna i wybić się wśród fotografów ślubnych wcale nie jest łatwo. To, co mogę doradzić to na pewno to, żeby trzymać się swojego stylu. Nawet jeśli wydaje Ci się, ze styl innych jest lepszy od Twojego, to nie poddawaj się.

W dzisiejszej fotografii ślubnej wielu idzie na łatwiznę – korzysta z kupionych presetów, nawet ich nie edytując i potrafi dobrze wykonać tylko sesje plenerowe. Najlepiej, żeby były jeszcze to sesje stylizowane, gdzie sami wybieramy modeli 😉

Sztuką jest natomiast pokazać w piękny sposób ludzi, którzy na co dzień nie mają ze zdjęciami wiele wspólnego, ale chcą mieć świetną pamiątkę. Kiedy zostałem fotografem ślubnym miałem już pojęcie o fotografowaniu ludzi i uświadomiłem sobie, jak szalenie ważna jest komunikacja z nimi. I na tą komunikację bardzo polecam mocno stawiać.

Czy warto w tym gąszczu fotografów ślubnych zakładać jeszcze stronę internetową? Uważam, że tak. Pamiętaj, że czasy Facebooka i Instagrama mogą przeminąć, jak czasy Naszej Klasy. Warto istnieć na wielu poziomach. Nie zapominaj też o tym, że nie wszyscy korzystają z tych portali w celu szukania usług albo w ogóle.

Poza tym na social mediach nie wykorzystasz SEO.

Jak zostać fotografem ślubnym?

Najpierw trzeba chcieć, chociaż patrząc na mój przyklad to niekoniecznie 😉 Jakie cechy zatem przydadzą się nam w tej pracy?

  • dobra komunikatywność,
  • cierpliwość,
  • kreatywność,
  • odporność na stresujące
  • umiejętność pracy w szybkim tempie.
  • asertywność.

Niektórzy z nas będą wygrywać tutaj na starcie, bowiem jako ludzie rodzimy się oczywiście z predyspozycjami. Pamiętaj jednak, że nad wszystkim da się pracować. Nad sobą również.

Jeśli miałbym wymienić rzeczy materialne, które przydadzą nam się w pierwszej kolejności, to będą to:

  • dwa aparaty,
  • Min. dwie ogniskowe 35 mm i 50 mm,
  • Dobry monitor,
  • Lampy błyskowe,
  • Dyski zewnętrzne.

Nie przesadzaj ze sprzętem, bo po pierwsze nie jesteś wielbłądem. Po drugie zazwyczaj bardziej nas rozprasza, niż pomaga. Po trzecie – na wszystko przyjdzie czas.

Jaka forma reklamy zadziała najlepiej?

Wspomniałem już o social mediach. O sponsorowanych postach nic mi nie wiadomo, bo nigdy ich nie użyłem. Na pewno dobrze działają konkursy, ale weź pod uwagę, że przyciągniesz ludzi, którzy chcą coś za darmo 🙂 Nie oznacza to jednak kompletnej klapy, warto jednak przemyśleć wybór ludzi, z którymi chcemy współpracować. Zdrowie psychiczne przede wszystkim 😀

jak-zostalem-fotografem-slubnym

Mówiłem już też coś o SEO. Żaden ze mnie specjalista, więc będzie musieli poszukać w sieci artykułów na ten temat. Na początku wydaje się to mocno skomplikowane, jednak gdy na Waszej stronie publikujecie sporo artykułów pisanych, to grzech tego nie wykorzystać.

Ah, jeśli jesteście kiepskimi pisarzami to istnieją od tego ludzie 🙂

Najlepszą forma od wieków jest jednak poczta pantoflowa. Dlatego ciągle powtarzam, że warto być fajnym ludziem i pracować nad komunikacją, bo dobra robota nie zawsze niestety wystarczy.

Kiedyś pracowałem na którymś zleceniu podczas przygotowań Pani Młodej. Sporo wtedy żartuję, pomagam, śmieję się i same takie cuda magiczne. Po chwili odezwała się Pani od makijażu, mówiąc, że ona miała fajnego fotografa, ale był strasznie sztywny, co ją dodatkowo w tym dniu stresowało. Kto by pomyślał, że to ma znaczenie, co? 🙂

Zostań fotografem ślubnym!

Jeśli interesuję Cię ten temat głębiej, to mam dla Ciebie dobre wieści. W kwietniu wypuszczam ebooka właśnie o tej tematyce! Przeprowadzę Cię od A do Z jeżeli chodzi o reportaż ślubny, a co więcej – przygotuję Cię do założenia firmy, łapania pierwszych zleceń, komunikacji z Parą i wiele innych.

Przygotowałem też wiele przydatnych materiałów, takich jak checklista przed zleceniem czy podstawową umowę z Parą Młodą!

Bądź zatem w gotowości na kwiecień 🙂 Wpadnij na mojego Instagrama bo pewno będę o tym głośno informował! 🙂

jak-zostalem-fotografem-slubnym
Więcej w Bez kategorii
Plany na Nowy Rok i podsumowanie starego

Podsumowanie roku 2020 Jaki był rok 2020 każdy wie i chyba nie muszę się powtarzać. Podejrzewam, że 90% populacji cieszy...

Dobre nawyki – na dobry nowy rok

Dobre nawyki = dobra praca Sporo z nas szuka nowych postanowień na, zbliżający się wielkimi krokami, nowy rok 2020. Jeśli...

Zamknij